wtorek, 16 czerwca 2015

... tego sercu nie żal...

Po ponad miesięcznej przerwie (MATKO KOCHANA, CO SIĘ DZIEJE?!) powracam.

Co prawda akurat dzisiaj jestem wykończona i właśnie dlatego akurat dzisiaj postanowiłam nadrobić zaległości...

Przede wszystkim muszę się pochwalić! Od prawie 3 miesięcy nie jem słodyczy i jest mi z tym CUDOOOOWNIE!
Poza tym jestem uszkodzona po piątkowym wypadzie na rolki, gdzie zaliczyłam nieziemską wprost glebę i teraz chodzę pooklejana plastrami i innymi takimi... Taki gamoń :D
A cóż poza tym...


Jako, że kończy się rok szkolny i prawie nie daję już korepetycji, jako, że rzuciłam studia, pokończyłam wszystkie kursy i ogólnie została mi praktycznie tylko praca... trochę nadrabiam czytelnicze, serialowe i filmowe zaległości.
Serialom poświęcę osobny post, bo... jest o czym pisać, nad filmami muszę jeszcze pomyśleć, dlatego też dzisiaj akurat padło na... gazety!
Sukcesywnie staram się zmniejszać stertę nieprzeczytanych od niemalże roku gazet typu Avanti, Elle czy Glamour, ale idzie mi słabiuuuuśko.
Niemniej - chciałabym podzielić się z Wami moimi ostatnimi przemyśleniami.
Przeglądam kilka gazet właśnie w tym momencie i zauważyłam pewną prawidłowość. Otóż tematem, który poruszany jest od dłuższego czasu w każdej z nich, są... związki. 
Jak to jest, że kobiety (bo głównie do nich kierowane są treści artykułów) potrzebują tylu rad w tym zakresie? Szczerze mówiąc zastanawia mnie dlaczego od co najmniej trzech lat (wcześniejszych numerów nie posiadam) jest to tak bardzo TOP temat. Czy naprawdę same nie potrafimy sobie ze sobą poradzić? Czego tak szukamy w tych artykułach? Wskazówek? Potwierdzenia, że wszystko jest dobrze? Albo, że nie jest? Jak naprawić swoje relacje? 
Zauważyłam też, że do tej pory zawsze omijałam wszystkie wywiady, bo już w nagłówkach widać, że w ABSOLUTNIE każdym z nich pojawia się pytanie o miłość, związki, zdrady, rozczarowania, rozwody... Na litość boską! Kogo to interesuje?!
Potrzeba dowodu?
Proszę bardzo, pierwsza z brzegu: biorę do ręki starą "Panią" (luty 2015) i widzę - wywiad z Marietą Żukowską i jej partnerem Wojciechem Kasperskim o tym jak to jest być w związku przez 12 lat (czy to już sztuka?). Przewracam dwie kartki i co widzę? Wywiad z Magdaleną Boczarską o jej byłych i aktualnych miłościach. Spróbujmy w innej. Padło na również stare "Glamour" z lutego bieżącego roku. Na okładce jeden z tytułów "związki: koniec teorii przeciwieństw. Szukaj na życie kogoś takiego jak ty!". To dla mnie za mało... Przewracam strony i mam! Alicja Bachleda-Curuś. Co prawda w nagłówku o partnerach nic nie ma, ale nie chce mi się wierzyć, że temat zostanie pominięty. Nie pomyliłam się - przewracam kolejne dwie kartki i mam! W oczy rzuciło się słowo "Colin". Więcej nie potrzebuję, tym razem sięgnę do archiwum po coś jeszcze kilka miesięcy starszego. Sprawdźmy... wylosowałam "Elle" z października 2013. Co my tu mamy... Jest! Spis treści: str. 124 - Zuzanna Bijoch "Miłość w Nowym Jorku". Dla pewności wyciągnę z szafy coś jeszcze. Może tym razem "Twój Styl" z października 2014. Nawet nie otwieram - na okładce Małgorzata Foremniak, a obok tytuł "Jak wygląda życie po zdradzie".
Uważacie, że technologia, pęd życia, globalne ocieplenie, GMO, kurs franka, zamykanie kopalń, islamizacja albo któryś z miliona innych aktualnych problemów na świecie mają na to wpływ? Wpływ na nasilenie tematu, oczywiście. Szukam pewnej prawidłowości i z ręką na sercu - nie potrafię jej znaleźć. A może zawsze tak było? Może jak świat długi i szeroki zawsze pojawiały się w magazynach artykuły o problemach w związkach? A może zawsze wszystko jest w naszych relacjach w porządku, tylko tak o - żeby uatrakcyjnić sobie życie - szukamy dziury w całym w takich właśnie artykułach? 
Pozostawiam Was z tym pytaniem...
Tymczasem poniżej przedstawiam wygrzebane, zachowane na moment awaryjny, zdjęcia jesiennej spontanicznej sesji (20 minut oczekiwania na autobus na kurs szycia). Stylizacja swobodna, na chłodne poranki i słoneczne popołudnia. Trochę hipsteriozy, kolory stonowane, a'la pilna studentka. Malownicze poranki na Rynku w Katowicach...




płaszcz Stradivarius, koszula Sinsay, dżinsy H&M, torba H&M, buty H&M, czapka Reserved

6 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba, zdjęcia mają coś w sobie :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Związki, związki, związki... dla mnie to temat nie do przejścia. Zwłaszcza ostatnio. Generalnie jednak zauważyłam, że ludzie unikają samodzielnego myślenia i coraz łatwiej wcisnąć im każdą bzdurę. Celebrytów uważają za autorytet, więc w to im graj. Czasami interpretuję owo masowe ogłupianie jako celowe działanie "tych na górze". Ciemną masą wszak łatwiej sterować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Taaak, też muszę odpuścić słodycze. Człowiek się wtedy czuje taki... lekki, jak po przerwie od fajek!
    Co do tych miłosnych tematów. Wydaje mi się, że to jest temat rzeka, na który zawsze łatwo jakąś pierdołę napisać. Pasuje do tego typu gazet. Poza tym to temat chwytliwy dla małolatek, a dla starszych, cóż, jak mówi Anonimowa A. celebryci to dla wielu autorytet. "Stefan mnie zdradził, fajnie że jakaś wielka gwiazda miała tak samo".
    Kiedyś też zawsze wchodziłam na wp i stwierdzam, że te wszystkie dramaty trochę mnie przytłoczyły. Najlepiej czytać trochę tego, żeby chociaż znać prawdę na światowe tematy albo mieć fundamenty do dedukowania prawdy w tym całym szicie, i trochę lekkich tematów, jak włosy ułożyć i czy zdrada została wybaczona. ;) Matko, mam taki zamęt w głowie, że nie potrafię klarownie napisać tego, co mi chodzi po głowie! Trudno, no. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. witam:) kobiety są ogłupiane tymi "radami" z gazet na temat zwiazków , dzieci itp.. a przeciez kazdy związek jest inny kazde dziecko jest inne.. nie czytam tego typu "poradników" za to lubie gazety typu kalejdoskop losów, z zycia wzieta.. wiem wiem.. dziwna jestem:) pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga o wlosach, modzie i kosmetykach (rad na temat związków nie bedzie:) )

    OdpowiedzUsuń